Czasem lekcja o oknach przychodzi w najmniej spodziewanym momencie — na przykład na urlopie. Trafiliśmy niedawno do obiektu, którego jadalnia jest w całości wykończona drewnem: drewniane ściany, belki, meble i drewniana stolarka okienna w ciepłym, ciemnym odcieniu. Od środka całość wygląda naprawdę pięknie i trudno przejść obok takiego wnętrza obojętnie.

Wystarczyło jednak wyjść do ogrodu i spojrzeć na te same okna od zewnątrz, żeby zobaczyć drugą stronę medalu.
Co zobaczyliśmy od zewnątrz
Okna zamontowano około 12 lat temu — i według informacji z obiektu od tego czasu nie były od zewnątrz malowane. Efekt widać gołym okiem: powłoka lakiernicza na dolnym ramiaku łuszczy się i pęka, a odsłonięte drewno szarzeje i robi się włókniste. Uszkodzenia koncentrują się dokładnie tam, gdzie zatrzymuje się woda — na poziomej, dolnej części ramy, tuż przy szybie i nad obróbką podokienną.

To nie przypadek, tylko fizyka. Woda opadowa spływa po szybie i zbiera się na dolnym ramiaku, a słońce operuje na niego niemal pod kątem prostym. Promieniowanie UV rozkłada lakier, mikropęknięcia wpuszczają wilgoć pod powłokę, mróz je rozsadza — i koło się zamyka. Dlatego elementy pionowe oraz osłonięte okapem trzymają się na tym samym budynku wyraźnie lepiej, a dolne ramiaki niszczeją pierwsze.
Drewno wymaga pracy — i to regularnie
Nie piszemy tego, żeby odradzać komukolwiek okna drewniane „z zasady". Dobrze utrzymana stolarka drewniana potrafi służyć dekadami i ma niepowtarzalny charakter. Sęk w tym, że „dobrze utrzymana" oznacza cykliczną, żmudną pracę: przegląd powłoki, szlifowanie, uzupełnianie ubytków i malowanie specjalistycznymi lakierami lub lazurami do stolarki zewnętrznej — produktami z wyższej półki cenowej, nakładanymi w kilku warstwach, w odpowiedniej pogodzie. Do tego dochodzi rusztowanie lub podnośnik przy oknach na piętrze.
Odłożenie tej pracy „na przyszły sezon" kończy się dokładnie tak, jak na zdjęciach powyżej. A gdy drewno zdąży poszarzeć i popękać, zwykłe przemalowanie już nie wystarczy — potrzebna jest pełna renowacja, a w skrajnych przypadkach wymiana elementów.
Okna PCV: wygląd drewna bez jego obowiązków
W oknach PCV ten problem po prostu nie występuje. Profil nie wymaga malowania, impregnowania ani lakierowania — do utrzymania estetyki wystarcza mycie wodą z łagodnym detergentem przy okazji mycia szyb. Więcej o prostych zabiegach, które naprawdę warto robić, piszemy w poradniku o konserwacji okien .
Jeśli zależy Ci na cieple drewna, nie musisz z niego rezygnować wizualnie. Okleiny drewnopodobne — złoty dąb, orzech, winchester i dziesiątki innych dekorów — odwzorowują rysunek słojów tak wiernie, że z kilku kroków trudno odróżnić je od naturalnego drewna. Okleina jest trwale zgrzana z profilem, odporna na UV i nie wymaga odnawiania. O tym, jak dobrać dekor do elewacji i czym różni się okleina jednostronna od dwustronnej, przeczytasz w poradniku o kolorach okien .
Wnioski dla inwestora
Wybierając stolarkę, warto uczciwie odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: czy przez kolejne dekady będę pamiętać (i mieć budżet) o regularnym malowaniu okien? Jeśli tak — drewno pozostaje pełnoprawnym wyborem. Jeśli nie, rozsądniejszym rozwiązaniem będą okna PCV w okleinie drewnopodobnej: ten sam ciepły wygląd, a jedyną „konserwacją" pozostaje mycie.
Jako producent okien, drzwi i rolet z Bydgoszczy od 2001 roku widzieliśmy już wiele okien takich jak te z wakacyjnych zdjęć. Na okna PCV udzielamy 5 lat gwarancji, a próbniki oklein drewnopodobnych obejrzysz na żywo w naszym showroomie przy ul. Grunwaldzkiej 24 w Bydgoszczy. Zapraszamy — pokażemy, jak wygląda „drewno", którego nigdy nie trzeba malować.
